Przejdź do głównej zawartości

Polecane

'Saturnin' Jakub Małecki

  Tytułowy Saturnin to młody mężczyzna, wiodący samotne życie i pracujący jako sprzedawca. Pewnego dnia obiera telefon od mamy z wiadomością o zaginięciu dziadka. Postanawia wziąć urlop i udać się w rodzinne strony. Nie spodziewa się, że będzie to podróż w głąb siebie i odkrycie wielu spraw rodzinnych z przeszłości. Czy znajdzie odpowiedzi na pytania, które dręczą go od lat? Każdy kto kiedykolwiek czytał prozę Jakuba Małeckiego wie, że autor niesamowicie posługuje się językiem polskim hipnotyzując czytelników. W ‘Saturninie’ spotkamy bardzo osobistą historię Kuby, w której pojawia się wiele wątków rodzinnych, opowieści o ludziach uwikłanych w różne historie życiowe. Spotykamy podobne wątki, dobrze znane czytelnikom miejsca przedstawiane już przez autora. Bohaterowie nowej książki Małeckiego są ludźmi skrzywdzonymi, naznaczonymi historią. Milczą, ale jednocześnie z głębi siebie wydają największe wrzaski, którzy trafią tylko do tych, którzy dobrze słuchają. Autor w bardzo lekki, de

'Koszmary zasną ostatnie' Robert Małecki


‘Koszmary zasną ostatnie’ to trzeci tom cyklu o Marku Benerze- dziennikarzu toruńskiej gazety, który od kilku lat poszukuje swojej zaginionej żony.




Robert Małecki w swojej najnowszej książce zajmuje się sprawą tajemniczego zaginięcia Jana Stemperskiego. Mężczyzna był ofiarą mobbingu- wszystko wskazuje na to, że mógł targnąć się na swoje życie. Bener ma nadzieję na szybkie rozwiązanie tej sprawy i powrotu do poszukiwań prawdy dotyczących zaginięcia jego żony Agaty. Po końcowych scenach opisanych w ‘Porzuć swój strach’ bohater sam do końca nie jest pewien, czy jest gotowy na całą prawdę. Decyduje się jednak za  wszelką cenę doprowadzić do końca sprawę Agaty, pomimo wszystkich zaskakujących faktów i wydarzeń. 


Czy Benerowi uda się dotrzeć do prawdy? Czy dowiemy się co stało się z Agatą?


Po przeczytaniu dwóch poprzednich części z jeszcze większą niecierpliwością czekałem na finał trylogii Roberta Małeckiego. Z każdym tomem było widać postęp w warsztacie pisarskim autora. Pierwsza część była dla mnie bardzo dobra, druga jeszcze lepsza, a ‘Koszmary zasną ostatnie’ okazały się mistrzostwem! Każde zdanie tego kryminału jest ‘po coś’. Nie znajdziemy w nim pustych, nic nie znaczących opisów, czy sytuacji. Widać, że autor doskonale wszystko przemyślał i złożył w idealną całość. Co prawda w trakcie czytania możemy mieć różne odczucia, jednak im bliżej końca, tym wszystkie puzzle układają się w logiczną całość. Sam zastanawiałem się momentami ‘ale po co mi to wiedzieć?’, po kilku minutach w dalszej części książki okazywało się, że była to właśnie ważna informacja.

Dodatkowym plusem jest to, że akcja dzieje się prawie pod oknami mojego mieszkania. Bener szaleje po moim osiedlu, szwęda się jego uliczkami. Dzięki temu książkę czytało mi się z jeszcze większą ciekawością, bo przed oczami miałem konkretne budynki i miejsca opisane przez Roberta.
Autor zdjęć: Damianoo czyta


Podobnie jak w poprzedniej części do pomocy Benerowi zjawia się Leon Brodzki- postać z książek Marcela Woźniaka. Pomysł osadzenia swoich postaci w książkach kolegi po fachu był strzałem w dziesiątkę i mam nadzieję, że na tym współpraca chłopaków się nie skończy.

Przez to, że cały czas byłem ciekawy co tak naprawdę stało się z Agatą i  jaki będzie finał , z każdą kolejną odkrytą kartą tej sprawy miałem w sobie coraz więcej emocji. Przez wcześniej wspomnianą ciekawość, po strach, niepewność aż do całkowitego zaskoczenia. Robert miał świetny plan na trylogię i myślę, że jej zakończenie jest tego dowodem. Cała historia zostaje zakończona, wszystko jest opowiedziane do samego końca, nie ma żadnych niedomówień.

Nie pozostaje mi nic innego jak wyczekiwać kolejnego dzieła Roberta Małeckiego! Myślę, że po tak wysoko postawionej sobie poprzeczce warto czekać kolejne na plany pisarskie autora!


Recenzje poprzednich części trylogii:

'Najgorsze dopiero nadejdzie' >> klik <<
'Porzuć  swój strach' >> klik <<

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona
za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji i za możliwość objęcia jej patronatem.



Komentarze