Przejdź do głównej zawartości

Polecane

'Najsłabsze ogniwo' Robert Małecki

 ' Zło czai się w każdym z nas. Dlatego wszyscy jesteśmy podejrzani.' Piotr Warot jest znanym autorem powieści obyczajowych. Pewnego dnia podczas rodzinnego grilla, którego jest organizatorem ginie jego brat wraz ze swoją dziewczyną. W pierwszej chwili rodzina myśli, że młodzi chcieli pobyć tylko we dwoje i pewnie zaszyli się w jakimś SPA na romantycznym wyjeździe. Kiedy jednak kolejne dni nie przynoszą żadnych wieści od Aleksa i Aliny sprawa wydaje się jasna- stało się im coś złego. Na dokładkę ze swojego domu ucieka młody Kuba Magiera- sąsiad Warotów. Czy zaginięcie tej trójki ma coś ze sobą wspólnego? Przez jakie trudności będzie musiał przebrnąć główny bohater, by dosięgnąć prawdy i oczyścić się z niesłusznie stawianych zarzutów? Robert Małecki serwuje swoim czytelnikom historię pełną napięcia i tajemnic czyhających na każdym kroku. Nie możemy być pewni, kto mówi prawdę, a kto stara się za wszelką cenę ukryć różne fakty mające wpływ na główną sprawę. Mkniemy między taje

'M jak morderca. Karol Kot-wampir z Krakowa' Przemysław Semczuk


Przemysław Semczuk niejednokrotnie w swoich książkach opisywał życie i historie polskich seryjnych morderców. Tym razem w swojej najnowszej książce zajął się Karolem Kotem. Zapraszam na recenzję ‘M jak morderca. Karol Kot- wampir z Krakowa’


Kraków, wrzesień 1964r. Miasto obiega informacja o grasującym mordercy, który napada kobiety.  Pierwszą ofiarą staje się Maria P., która zostaje dźgnięta nożem w przedsionku kościoła Sercanek. Dwa dni później zostaje zaatakowana Franciszka L. Obie  kobiety przeżyły . Takie szczęście nie spotkało trzeciej- Marii P, która została napadnięta pod koniec września i zmarła po przewiezieniu do szpitala. Mieszkańców Krakowa obiegł ogromny strach, kobiety bały się same wychodzić z domu. Milicja starała się na łamach gazet dementować plotki o kolejnych napaściach, jednak bezskutecznie- mieszkańcy doskonale zdawali sobie sprawę z tego co się dzieje.

W lutym 1966 roku morderca znów uderzył. Jego ofiarą padł 11-letni chłopiec. W mieście po raz kolejny zawrzało, a mieszkańcy robili wszystko, by dociec tego kim jest zwyrodnialec. Niestety nie przyniosło to żadnych efektów i mężczyzna nadal pozostawał anonimowy.  W maju Małgosia P. cudem uniknęła śmierci, po tym jak nożownik zadał jej kilkanaście ran kłutych.

Przez dług czas nikt nie podejrzewał młodego Karola Kota o to, że stoi za tymi wszystkimi sprawami. Był bardzo nielubiany w szkole, koleżanki się go bały, wszyscy mówili, że jest dziwny. Nikt jednak nie pomyślał, że chłopak mógł dokonać czegoś tak strasznego. Jego dziwne opowieści i pomysły zostawały bagatelizowane i nikt nie przywiązywał do nich uwagi.

W dzisiejszych czasach monitoringu na ulicach, portali społecznościowych i nowoczesnych technologii z całą pewnością znalezienie sprawcy byłoby o wiele łatwiejsze i zajęłoby mniej czasu. Wtedy nikt ze szkoły nie reagował na to, że uczeń zachowuje się tak, a nie inaczej, że ma zaburzenia psychiczne.  Nie do pomyślenia dziś jest również postawa pani psycholog, która na schorzenie Karola poleca jakieś witaminy. Tamte czasy znam tylko z opowiadań, ponieważ urodziłem się kilkanaście lat później i być może dlatego też jest to dla mnie tak niezrozumiałe.

Przemysław Semczuk stworzył bardzo dobry, rzetelny reportaż. Widać, że musiał włożyć niemały trud, by dotrzeć do akt, ludzi, którzy znali Karola Kota. Zresztą na końcu książki sam przestawia czytelnikom  proces zbierania materiałów itd.

‘M jak morderca. Karol Kot- wampir z Krakowa’ to mocna, uderzająca książka. Jednak z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić!

Dziękuję Wydawnictwu Świat Książki oraz Autorowi
za udostępnienie książki do recenzji 


Komentarze